Rynek poligraficzny
Czasopisma
Książki
Opakowania
Akcydensy
Reklama zewnętrzna
Specjalne zastosowania
Usługi, maszyny, materiały

Czy drukarze mogą

liczyć na czytelników?

Rynek druku dziełowego w dużej mierze zależy od czytelników, ich liczby i zwyczajów.

Przeprowadzane ostatnio w Polsce badania czytelnictwa nie nastrajają pozytywnie. Z opublikowanych przez Polską Izbę Książki wstępnych wyników badania zrealizowanego przez CBOS pod koniec 2013 r.  dowiadujemy się, że poziom czytelnictwa jest niski. 50 proc. respondentów w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie nie przeczytało żadnej książki papierowej. Jeszcze gorzej wygląda to we wcześniejszym badaniu czytelnictwa przeprowadzonym przez Bibliotekę Narodową. Przynajmniej jednokrotny kontakt z jakąkolwiek książką w ciągu roku zadeklarowało jedynie nieco ponad 39 proc. Polaków, przy czym książkę zdefiniowano w tym badaniu szeroko - włączając do tej kategorii albumy, poradniki, encyklopedie, słowniki, a także książki w formie elektronicznej. Liczba osób, które w ciągu roku nie zajrzały do żadnej książki, systematycznie rośnie. Spada liczba czytelników przyznających się do przeczytania więcej niż siedmiu książek. W badaniu powstałym we współpracy z TNS Polska, a opublikowanym przez Bibliotekę Narodową w roku 2014 było ich niewiele ponad 11 procent. Publikacja kolejnych wyników tego odbywającego się w cyklu dwuletnim badania spodziewana jest w 2017 roku.

źródło: Biblioteka Narodowa

źródło: Biblioteka Narodowa

Deklaracje respondentów (w proc.) dotyczące czytania książek w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie

Zmiany deklaracji respondentów w poszczególnych latach (w proc.) dotyczące czytania książek w ciągu 12 miesięcy poprzedzających każde z badań

1
2

Poza zmniejszaniem się samej chęci czytania na spadek liczby końcowych użytkowników produkcji drukarni dziełowych wpływają także nowe technologie. Zgodnie z prognozami tradycyjną książkę mają wyprzeć komputery, smartfony, tablety i coraz popularniejsze czytniki. Tych przewidywań nie potwierdzają jednak ostatnio przeprowadzone badania CBOS dla Polskiej Izby Książki "Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce" ("Badanie założycielskie" opublikowane w 2013 r. ) - Legimi i SW Research (2014). Okazuje się, że ci, którzy już książki czytają, w przytłaczającej większości (95 proc.) sięgają po wersje papierowe (CBOS). Mocną pozycję wersji papierowych potwierdzają także wyniki przeprowadzonych rok później badań przez SW Research na zlecenie Legimi, których uczestnikami byli zdecydowani zwolennicy czytania. Widać w nich rosnącą popularność e-booków, jednak to książki papierowe stanowią dominującą formę nośnika tekstu. Powody takich wyborów to sentyment do wersji papierowej, rozumiany jako specyficzny zapach i faktura papieru oraz specyficzne uczucie "posiadania" książki. Drugi czynnik to możliwość łatwiejszej koncentracji podczas lektury oraz brak uczucia zmęczenia wzroku. Nie jest łatwo zachęcić do e-booków tak zdecydowanych zwolenników wersji papierowych. 40 proc. z nich twierdzi, że nic nie jest w stanie ich przekonać. Koniec ery papieru to zdaniem czytelników jeszcze pieśń przyszłości - nadal wersje drukowane postrzegane są jako lepsza inwestycja.

Ciekawe są także wyniki opublikowanego w roku 2014 raportu Polskiej Izby Książki "Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce". Jest to realizowana przez Ośrodek Przetwarzania Informacji - Państwowy Instytut Badawczy kontynuacja badania, której pierwsza część została przeprowadzona przez CBOS. Dzięki konstrukcji metodologii wzięli w nim udział przede wszystkim zagorzali czytelnicy książek. Jeden z najważniejszych wniosków nasuwających się po bliższym przyjrzeniu się wynikom raportowanego badania potwierdza wyniki z Badania Założycielskiego i wskazuje, że nawet najbardziej intensywni czytelnicy książek korzystają na co dzień z tekstów mających różne formy - jednak głównym nośnikiem treści pozostaje forma papierowa.

źródło: Polska Izba Książki. Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce (raport z badania

źródło: Polska Izba Książki. Kierunki i formy transformacji czytelnictwa w Polsce (raport z badania

Nośniki tekstów. Odsetek badanych, którzy czytali książki lub inne teksty w dniu poprzedzającym badanie

Książki papierowe czytane przez respondentów w ciągu ostatnich 30 dni przed wypełnieniem kwestionariusza. Porównanie dwóch faz badań (w proc.)

1
2

Porównanie obu faz badań, przeprowadzonych na zlecenie Polskiej Izby Książki wskazuje na stabilny i wysoki odsetek osób sięgających po książki i inne teksty. Nie zmieniają się również proporcje "diety tekstowej" intensywnych czytelników. Dominują w niej teksty w formie elektronicznej: SMS-y, krótkie wiadomości internetowe, krótkie i długie teksty internetowe. Pomimo to książki, zarówno powieści, jak i książki naukowe, znalazły swoje stałe miejsce. Oba pomiary wskazały również, że książka jest bardzo wysoko cenionym artefaktem kultury.

Dla drukarni informacja o przywiązaniu czytelników do wersji papierowych jest pozytywna, lecz niepełna. Istotne jest pochodzenie książki. Czy jest to kupiona książka nowa, drugiego obiegu czy też pożyczona z biblioteki lub od znajomych. Najbardziej pożądane byłoby zaopatrywanie się czytelników w nowe książki, jednak jak wynika z badania CBOS, nie jest z tym najlepiej. W obiegu pierwotnym zaopatruje się w nie 43 proc. Polaków, a w przecenione nieużywane tanie książki 8 procent. Około jednej ósmej (12 proc.) wskazuje na super- i hipermarkety, a 7 proc. na sieciowe dyskonty spożywcze. Nieliczni subskrybują serie książek (mniej niż 1 proc.). Książki bywają prezentem dla jednej czwartej Polaków (26 proc.). Obieg książek używanych w antykwariatach dotyczy 6 proc. Polaków, ale w bibliotece już 33 proc., a w przypadku zasobów znajomych - 21 procent. Co piąty Polak (22 proc.) nie kupuje ani nie pożycza książek.

Publikowane w ostatnich latach raporty z badań czytelnictwa w Polsce komentowane były w tonach alarmistycznych. Spowodowały również podjęcie różnych inicjatyw - prób przeciwdziałania tendencji spadkowej czytelnictwa. Część z nich skierowana jest do najmłodszych, w słusznym przekonaniu, że "czym skorupka za młodu...". Badania tej grupy czytelników zostały m.in. opublikowane w roku 2014 w raporcie "Czytelnictwo Dzieci i Młodzieży" przygotowanym przez Instytut Badań Edukacyjnych, przeprowadzonym przez GfK Polonia. Celem badania była ocena społecznego zasięgu książki wśród uczniów kończących szkołę podstawową i gimnazjum. Wyniki zdają się napawać optymizmem, jeśli porówna się je z podobnymi badaniami przeprowadzonymi wśród dorosłych. Co piąty uczeń czyta codziennie. Uczniowie, którzy deklarują czytanie książek co najmniej raz w tygodniu, stanowią 48 proc. ogółu badanych dwunastolatków. Ponad 1/5 twierdzi, że sięga po książkę kilka razy w roku, 8 proc. nie czyta w ogóle.

źródło: Instytut Badań Edukacyjnych - Czytelnictwo Dzieci i Młodzieży (raport z badania)

Ocena społecznego zasięgu książki wśród uczniów kończących szkołę podstawową i gimnazjum (w proc.)

Można podważać te wyniki poprzez twierdzenie, że młodzież szkolna nie ma wyboru i zasila grupy czytelnicze z racji przyjętego modelu edukacji. Jednak jak się okazuje, w ciągu 10 miesięcy objętych badaniem (od stycznia do listopada 2013 r. ) zdecydowana większość dwunastolatków - 77 proc. - sięgnęła chociaż po jedną książkę z własnego wyboru, poza szkolnymi obowiązkami. Więcej było czytelniczek (84 proc.) niż czytelników (71 proc.).

Oznacza to także, że aż 23 proc. uczniów ostatniej klasy szkoły podstawowej nie przeczytało w czasie wolnym, choćby we fragmentach, żadnej książki. Działania propagujące czytelnictwo, szczególnie wśród dzieci, są więc ogromną szansą dla rynku książki. Włączenie się w te akcje organizacji i przede wszystkim państwa, wydaje się tym bardziej konieczne, iż w coraz mniejszym stopniu można liczyć na nawyki, które dzieci wyniosą z domu. Wskazują na to wyniki raportu Legimi z badań prowadzonych w grupie, dla której, jak piszą autorzy, "książki są nieodłącznym elementem ich życia". Okazuje się, że elita czytelnicza Polski ma niewielkie szanse na zarażenie miłością do książek swoich dzieci, gdyż w zdecydowanej większości (ponad 70 proc.) ich nie posiada.

w opracowaniu zostały przytoczone wyniki raportów Biblioteki Narodowej, Instytutu Badań Edukacyjnych, Legimi i Polskiej Izby Książki przeprowadzonych przez CBOS, GfK Polonia, OPI - PIB, SW Research, TNS Polska