Rynek poligraficzny
Czasopisma
Książki
Opakowania
Akcydensy
Reklama zewnętrzna
Specjalne zastosowania
Usługi, maszyny, materiały

Doskonałość

to osiągnięcie celu

Wśród wielu definicji doskonałości najbardziej odpowiednia wydaje się definicja prof. Władysława Tatarkiewicza, że doskonałość to jest zrealizowanie w pełni celu. Oznacza to, że nie ma doskonałości bezwzględnej - cele mogą być różne, a doskonałość zmienia się w czasie, bo zmieniają się cele.

Definicja przytoczona powyżej jest odpowiedzią, jakiej udzielił na pytanie o doskonałość nasz rozmówca Bernard Jóźwiak z Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Poligraficznego.

Jeżeli uzyskaliśmy przy danym zleceniu najwyższą jakość reprodukcji, a zlecenie okazało się deficytowe, to nie uzyskaliśmy doskonałości, bo jeden z celów, jakim jest poziom kosztów, nie został zrealizowany albo był niewłaściwie określony?

Władysław Tatarkiewicz - autor traktatu "O doskonałości", na którego pan się powołuje - wskazuje łacińskie słowo "perficio" jako źródło określenia "doskonałość". Przywołuje on m.in. pracę Samuela Lindego, który dowodzi, że polskie słowo "doskonały" pochodzi od "dokonały", a tylko wejście litery s w środek przesłoniło jego pochodzenie. Wydaje się jednak, że dzisiejsza polszczyzna stawia "wyżej" poprzeczkę, podążając w stronę jakości.

Definicja nie stawia znaku równości pomiędzy doskonałością i jakością, chociaż postawione pytanie sugeruje, że w tym właśnie kierunku należy prowadzić dywagacje. Oczywiście jakość też niejedno ma imię i zależy od postawionych wymagań wobec druków czy opakowań (rozumiem, że z nadrukiem), a więc wracamy do celów, które muszą być określone miernikami.

Często w poligrafii przywoływana jest definicja określająca najwyższą jakość jako najwierniejsze odwzorowanie oryginału na każdej odbitce. I mamy problem, bo procesy reprodukcji wprowadzają świadome zniekształcenia, np. rozbicie obrazu na punkty, bo klient wymaga, aby odbitka była lepsza od oryginału, bo proces produkcyjny ma swoje tolerancje mierników itd.

Doskonałym przykładem doskonałości pojmowanej jako realizacja celu są banknoty, papiery wartościowe, dokumenty tożsamości

Komplikując dalej problem, można zadać pytanie, czy druk będzie doskonały, jeżeli jest bardzo dużo tekstu do czytania, a klient zadysponował podłoże bardzo błyszczące - dyspozycje klienta to stawianie przez niego celów. Albo czy opakowanie na ser biały będzie doskonałe, jeżeli spełnia wszystkie wymagania klienta, ale nie spełnia wymagań stosownych przepisów dla opakowań produktów żywnościowych.

Ponadto, czy doskonałość można osiągnąć bez dysponowania najnowocześniejszymi maszynami, technologiami, materiałami? Kto ich nie posiada, nie może nawet myśleć o doskonałości? A przecież za pięć lat będą nowocześniejsze maszyny, nowocześniejsze materiały itd.

Wszystkie powyższe zastrzeżenia nie oznaczają, że nie należy myśleć i dążyć do doskonałości, do doskonałości w danych warunkach, w danym czasie, przy danych wymaganiach klienta. Należy tylko zdefiniować sobie swój cel doskonałości.

Czy mógłby pan wskazać przykłady takiej doskonałości?

- Rozumiejąc doskonałość, tak jak to opisuję powyżej i poniżej, trudno jednoznacznie wskazać przykłady doskonałości w druku i opakowaniach. Wybierając tylko aspekt jakości reprodukcji i spełnienia założonych mierników, można wymienić banknoty, papiery wartościowe, dokumenty tożsamości, a wśród opakowań etykiety IML oraz opakowania giętkie i pudełka na kosmetyki. Oczywiście dotyczy to tylko części produkcji.

Etykiety IML są bezpieczne i odporne na "skrajnie" trudne warunki użytkowania

Jakie są więc warunki niezbędne do osiągnięcia doskonałości?

- Tak jak prawie we wszystkich działaniach potrzebna jest równowaga dotycząca wzajemnych zależności pomiędzy:

  • jakością reprodukcji poligraficznej i kosztami,
  • posiadanymi maszynami i materiałami a rodzajem produkcji,
  • oczekiwanymi wynikami ekonomicznymi i inwestycjami w nowoczesne maszyny i technologie,
  • wynikami prac badawczo-rozwojowych (B+R), terminami ich wdrożenia a nakładami na te prace i chęcią współpracy,
  • wymaganiami klientów (celami) a oferowaną ceną usług lub produktów,
  • kompetencjami pracowników i ich motywacją a kosztami wynagrodzeń i innych świadczeń pracowniczych.

Czy osiągnięcie doskonałości może przynieść korzyści ekonomiczne?

- Tak, doskonałość daje efekty ekonomiczne, jeżeli przez doskonałość rozumiemy dążenie do kompleksowego spełnienia określonych celów, wcześniej te cele wzajemnie optymalizując. Jednym z celów jest budowanie marki firmy, marka jest wzmacniana przy każdym doskonale zrealizowanym zleceniu. Wzmocniona marka pozwala na negocjowanie korzystniejszych kontraktów.

A co będzie, jeżeli uzyskaliśmy przy danym zleceniu najwyższą jakość reprodukcji, ale zlecenie okazało się deficytowe? Oznacza to, że wcale nie uzyskaliśmy doskonałości, bo jeden z celów, jakim jest poziom kosztów, nie został zrealizowany albo był niewłaściwie określony. Na przykład w strategii firmy przyjęliśmy, że będziemy najtańsi na rynku, a realizujemy strategię najwyższej jakości reprodukcji poligraficznej.

Czy występują technologie, urządzenia lub materiały rynku poligraficznego, które nie są lub są w niewielkim stopniu wykorzystywane przez klientów poligrafii, a które mogłyby wesprzeć ich działania, wzbogacić ofertę lub wprowadzić wartość dodaną?

- Niewątpliwie zaskakująco mało w działaniach marketingowych wykorzystywane są druki z obrazem trójwymiarowym - nie mylić z drukarkami 3D. W opakowaniach, ulotkach reklamowych, standach, okładkach książeczek dla dzieci mogłyby znaleźć zastosowanie tego rodzaju druki. Wydaje się, że są trzy główne powody małego rozpowszechnienia druku trójwymiarowego:

  • zbyt wysoki koszt, a zatem i cena,
  • liczba zakładów poligraficznych, które potrafią wykonać naprawdę dobrej jakości druki trójwymiarowe, jest minimalna (w Polsce może dwa, trzy),
  • brak świadomości klientów o takich możliwościach.

W działaniach marketingowych jednym z ważnych aspektów jest możliwość odróżnienia się od innych, a na obecnym etapie małego rozpowszechnienia tej technologii byłaby to niewątpliwa korzyść reklamowa przekładająca się na wyniki ekonomiczne.

Drugim przykładem są druki zabezpieczone (opakowania z zabezpieczeniami), ich rozpowszechnienie jest wyższe niż w poprzednim przykładzie, ale moim zdaniem niewystarczające. Bardzo dużo mówi się o podróbkach, o sprzedawaniu towarów pod marką znanych firm, o ogromnych stratach z tego tytułu. Powody są inne:

  • brak rozwiązań dających z jednej strony dobre zabezpieczenie, a z drugiej możliwych do weryfikacji przez osoby kupujące - konieczne są prace badawczo-rozwojowe w tym obszarze,
  • niska świadomość kupujących o szkodliwości kupowania podróbek - kupują oni towary pomimo wiedzy, że są to podróbki,
  • ogromna podaż produktów, które są podróbkami.

Praca nad świadomością kupujących oraz szukanie nowych rozwiązań - być może poligraficzno-informatycznych - znacznie zwiększyłyby zainteresowanie zastosowaniem druków zabezpieczonych i przyniosłyby korzyści ekonomiczne producentom.

Przykładem sukcesu jest druk kodów kreskowych i kodów QR. Trudno sobie wyobrazić działalność kas bez możliwości automatycznego wprowadzania informacji

Jakie są przykłady zastosowań, które przyniosły spektakularne sukcesy?

- Chyba już można mówić o sukcesie, chociaż jest to dopiero rynek wschodzący - etykiety IML, a jeszcze szerzej - drukowanie na podłożach niechłonnych. Postęp w zakresie podłoży, farb, lakierów i innych elementów technologicznych (w tym maszyn) spowodował, że drukowanie na podłożach niechłonnych jest najczęściej bardzo dobrej jakości oraz przynosi dodatkowe korzyści, szczególnie w opakowaniach żywności, w porównaniu do podłoży papierowych.

Przykładem niewątpliwego sukcesu jest drukowanie kodów kreskowych paskowych i dwuwymiarowych kodów QR. Trudno sobie wyobrazić działalność kas, szczególnie w centrach handlowych, bez możliwości automatycznego wprowadzania do nich informacji o cenie (i innych). Początkowo drukowanie kodów przysparzało drukarniom wielu problemów, ale obecnie problem jakości został w zasadzie rozwiązany.

I trzecim przykładem - można już mówić o sukcesie, chociaż był długi okres upowszechnienia - jest druk cyfrowy, szczególnie że z sukcesem pojawił się już w drukowaniu opakowań, w obszarze dynamicznego rozwoju tej produkcji.

Czy może pan podać przykłady zastosowań, które odniosły porażkę?

- Moim zdaniem, największą porażkę technologiczną - chociaż nie najświeższą - poniosły optyczne czytniki tekstu. Problem z wprowadzaniem tekstów do systemów ich przetwarzania w pewnym momencie wydawał się rozwiązany przez zastosowanie najpierw specjalnych maszyn do pisania, potem zwykłych, a jeszcze później nawet tekstów pisanych ręcznie - pod warunkiem zastosowania optycznych czytników tekstu. Ten kierunek technologiczny i organizacyjny okazał się ślepą uliczką, zaś rozwój i upowszechnienie komputerów oraz oprogramowania DTP (nawet z jego negatywnymi konsekwencjami dla jakości składu) wyeliminował optyczne czytniki tekstu z produkcji wydawniczo-poligraficznej.

Na "dobrej drodze" do porażki są formularze, blankiety, znaczki pocztowe i inne druki wykorzystywane w kontaktach z urzędami oraz kontaktach międzyludzkich. Tutaj winnych jest dwóch - rozwój internetu i komunikacji mobilnych. Nie ma potrzeby rozwijać tego tematu.

Jakie możliwości i wyzwania mogą napotkać firmy poligraficzne i producenci opakowań w najbliższej przyszłości?

- Możliwości firm poligraficznych i producentów opakowań z nadrukiem będą się zwiększać szczególnie w takich obszarach jak:

  • indywidualizacja produkcji zleceń w wyniku rozwoju informatycznych systemów zarządzania produkcją pod kątem zależności jakości od kosztów,
  • technologiczny wzrost jakości reprodukcji związany z rozwojem nanotechnologii materiałowej,
  • poszerzanie obszaru zastosowań technologii poligraficznych, np. do elektroniki drukowanej czy druków przemysłowych,
  • dalsze skracanie terminów wykonania zleceń przez optymalizację procesów produkcyjnych i organizacyjnych,
  • produkcja jeszcze bardziej przyjazna środowisku ze względu na stosowanie na większą skalę materiałów biodegradowalnych.

Bernard Jóźwiak, Centralny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Poligraficznego.

Absolwent Instytutu Poligrafii Politechniki Warszawskiej, ukończył studia menedżerskie Executive MBA. Był dyrektorem wydawniczym i finansowym oraz redaktorem naczelnym w wydawnictwach. Kilkanaście lat pracy w przemyśle poligraficznym na stanowiskach od technologa do dyrektora ds. produkcji. Był kierownikiem projektu wdrożenia w drukarni systemu zarządzania klasy ERP/MIS. Przez ponad 15 lat pracy (z przerwami na pracę w przemyśle) w Centralnym Ośrodku Badawczo- -Rozwojowym Przemysłu Poligraficznego, wdrażał nowe technologie poligraficzne (np. fotoskład) do wydawnictw i drukarń jako kierownik zespołu badawczego, dyrektor. Prowadził również wykłady i ćwiczenia w dziedzinie wydawniczo-poligraficznej na Politechnice Warszawskiej.

Natomiast wyzwania prawdopodobnie będą wynikać z następujących powodów:

  • zwiększone wymagania wobec kompetencji pracowników produkcyjnych, obsługa zinformatyzowanych maszyn i urządzeń, więcej możliwości tych maszyn, ale i konieczność znajomości większej ilości różnych operacji technologicznych,
  • coraz większa konkurencja i potrzeba znalezienia równowagi pomiędzy samodzielnością firmy a koniecznością współpracy, np. w ramach konsorcjów, sieci, klastrów itp.,
  • oczekiwania klientów na usługi wychodzące poza tradycyjne usługi poligraficzne, np. logistyczne,
  • konkurencja mediów elektronicznych oraz mobilnych urządzeń komunikacji międzyludzkiej wobec informacji drukowanej.

Ponadto znaczącym wyzwaniem dla polskiej poligrafii będzie możliwość i chęć wykorzystania środków unijnych w perspektywie 2014-2020 przy konieczności przeznaczenia znacznej części tych środków na prace B+R.

rozmawiał Andrzej Tuka