Rynek poligraficzny
Czasopisma
Książki
Opakowania
Akcydensy
Reklama zewnętrzna
Specjalne zastosowania
Usługi, maszyny, materiały

Symbioza

warunkiem sukcesu

Sukces w poligrafii to symbioza dobrych maszyn, obsługi i serwisu. Sukces jest bratem doskonałości.

Dla mnie sukces w produkcji ma zawsze wymiar ekonomiczny. Można go osiągnąć, odpowiednio rozdzielając priorytety pomiędzy wydajnością, jakością i czasem.

Człowiek i maszyna

Najważniejsza jest wiedza teoretyczna i umiejętności pracowników, operatorów maszyn. Widziałem piękne produkty zrobione na wiekowych maszynach tylko dzięki wiedzy i zaangażowaniu operatorów oraz buble wykonane na najbardziej nowoczesnych maszynach. Oczywiście w pierwszym przypadku zarówno czas, jak i cena były nie do zaakceptowania, w drugim jakość. Dobre maszyny potrafią "ukryć" i skompensować braki wiedzy operatora, ale do pełnego wykorzystania nowoczesnej maszyny należy posiadać wiedzę nabytą w czasie szkolenia. Nowoczesne maszyny Müller Martini zapewniają obecnie najlepsze parametry techniczne i wydajnościowe oraz najkrótsze przyrządy, ale bez świadomej obsługi na niewiele się zdadzą.

Serwis na najwyższych obrotach

Pamiętam czasy, kiedy oczekiwanie na interwencję serwisu i na części liczyło się w dniach. Było to dawno, gdy marże były wysokie, czasy produkcji długie i można było poczekać. Nikt się nie spieszył. Dziś nikt nie może sobie na to pozwolić. Stojąca, zepsuta maszyna przynosi straty w każdej godzinie. Mityczne słowo back- up dziś się zdewaluowało. Nie ma maszyn zainstalowanych na wszelki wypadek, mniej obłożonych, czy prac, które można zdjąć z maszyny, by zastąpić je bardziej pilnymi. Obecnie wszystko musi działać na najwyższych możliwych obrotach. I tu pojawia się kluczowa rola serwisu. Reakcja serwisu jest jednym z istotnych punktów kontraktów na zakup maszyn. Zapisuje się jego szybkość w godzinach, często potwierdzając jego dostępność w nocy, również na odległość. Takie zabezpieczenie jest dopiero pierwszym, podstawowym etapem współpracy pomiędzy drukarzem a dostawcą. Renomowani producenci oferują znacznie więcej. Przede wszystkim jest to serwis prewencyjny - cykliczne przeglądy i regulacje maszyn, których zadaniem jest wyeliminowanie potencjalnych awarii, szkolenia operatorów w celu zwiększenia wydajności, pomoc przy instalacji i przenoszeniu maszyn używanych celem wyeliminowania błędów mało doświadczonych rodzimych specjalistów czy specjalne programy unowocześniające (mechanicznie i programowo), które umożliwiają starszym maszynom zbliżenie się z wydajnościami do nowych modeli.

Jestem przekonany, że rola serwisu i zakres współpracy z drukarniami będzie wzrastał. Odpowiednio skonstruowane umowy serwisowe "szyte na miarę" klienta zapewnią mu bezpieczeństwo i zagwarantują najwyższą jakość produkcji. Wyspecjalizowani technicy są lepszym i tańszym rozwiązaniem (w skali roku) niż własne rozbudowane służby utrzymania ruchu, których umiejętności bardzo często nie nadążają za szybkim rozwojem technicznym. Własne służby powinny skupić się na podstawowych czynnościach serwisowych zapisanych w instrukcji obsługi i ścisłej współpracy z serwisem dostawcy. Często działania na własną rękę, próby ingerencji w bardziej złożone mechanizmy, kończą się poważną awarią, zepsutym nakładem i pilną reakcją serwisu producenta, której koszt jest znacznie większy niż wizyta prewencyjna. Zawsze zachęcam do dyskusji nad programami serwisowymi i spojrzenia na nie pod kątem bezpieczeństwa i wysokiej jakości produkcji, czyli zysku, a nie kosztu "zbędnej" wizyty technika i ewentualnej wymiany zużytych części.

Jacek Kobyliński,

dyrektor zarządzający i wiceprezes Müller Martini Sp. z o.o.